Niniejszy artykuł jest fragmentem pracy
magisterskiej pt. „Oszustwo ubezpieczeniowe” obronionej przeze mnie 26 czerwca
2006r. na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego.
„Sprawca usiłowania nie podlega karze w
dwóch przypadkach nazywanych czynnym skutecznym żalem: 1) jeżeli dobrowolnie
odstąpił od dokonania albo 2) zapobiegł skutkowi stanowiącemu znamię czynu
zabronionego (art. 15 § 1 k.k.)”.
Ustawodawca w art. 298 § 2 k.k.
wprowadził szczególną klauzulę czynnego żalu, która zapewnia sprawcy bezkarność
popełnionego czynu, ale pod warunkiem dobrowolnego zapobieżenia wypłacie
odszkodowania przed wszczęciem postępowania karnego. Mowa tu o czasie wydania
postanowienia o wszczęciu śledztwa lub dochodzenia, o którym mowa w art. 305 § 1
k.p.k. a nie o wszczęciu procedury związanej z wypłatą odszkodowania.
Czynny żal musi być dobrowolny, a jeżeli
jest on wymuszony przez okoliczności lub działania innych osób, to sprawca nie
korzysta z bezkarności.
Takim przykładem zapobiegnięciu wypłaty odszkodowania może być cofnięcie wniosku
o wypłatę odszkodowania lub niepodjęcie przyznanego odszkodowania.
Problematyczna staje się sytuacja, w
której sprawca nie zgłosił wniosku o wypłatę odszkodowania, bo bez tego
działania nie istnieje faktyczna możliwość uzyskania odszkodowania, a według
A. Marka „trudno przyjąć, że w ten sposób sprawca czemuś zapobiegł”.
Klauzula niekaralności z art. 298 § 2 k.k.
nie idzie tak daleko, jak klauzula z art. 297 § 3 k.k.,
która ma zastosowanie również po zwrocie uzyskanego świadczenia albo
zaspokojeniu roszczenia pokrzywdzonego. W przypadku zwrotu przez sprawce
wypłaconego odszkodowania, fakt ten nie stanowi już wystarczającej przesłanki do
zastosowania klauzuli niekaralności, a może być co najwyżej podstawą do
nadzwyczajnego złagodzenia kary w oparciu o art. 60 § 2 pkt 4 k.k..
Zakłady ubezpieczeń często nie zgłaszają
przypadków zaistnienia próby wyłudzenia odszkodowania organom ścigania, lecz
wolą wypłacić odszkodowanie, gdyż w sytuacji, gdy prokurator albo sąd umarza
postępowanie, instytucja ta narażona jest na roszczenie ze strony ubezpieczonego
o wypłatę należnego odszkodowania wraz z odsetkami, a w związku z
przewlekłością toczącego się postępowania mogą one często przekroczyć wysokość
szkody lub nawet wartość rynkową przedmiotu ubezpieczenia.
Moim zdaniem taki schemat działania zakładów ubezpieczeń koliduje w pewnym
sensie z art. 304 k.p.k. o obowiązku zawiadomienia o ujawnieniu okoliczności
uzasadniających podejrzenie popełnienia przestępstwa. Przepis art. 298 § 2 mimo,
iż jest zastrzeżony dla sądu, to w praktyce wykorzystywany jest na etapie
wniosku o odszkodowanie.
Kolejnym dość niepokojącym sygnałem jest
formuła zawiadomienia organów ścigania przez zakład ubezpieczeń o zaistnieniu
zdarzenia dającego podstawę do przypuszczenia, iż mogło zostać popełnione
przestępstwo. Na podstawie takiego zgłoszenia, które zawiera zdawkowe
informacje, np. wskazanie osoby domniemanego sprawcy i stwierdzenie, iż dopuścił
się on przestępstwa ubezpieczeniowego, trudno jest podejmować przez organy
ścigania decyzji o wszczęciu dochodzenia bądź śledztwa.
Głównym celem omawianego przepisu jest
oddziaływanie prewencyjne, by ograniczyć proceder wyłudzania odszkodowania.
Budzi to jednak dużą wątpliwość, skoro zjawisko przestępczości ubezpieczeniowej
z roku na rok zwiększa się, taka regulacja może demoralizować sprawcę i niejako
zachęcać go do ponownej próby popełnienia przestępstwa. Z. Niezgoda jest
zdania, że nie wynika to z tendencji do zwiększania roli pokrzywdzonego, ale
raczej z trudności w ich ściganiu.
Autor: Tomasz Gulla
<<
wstecz
PUBLIKOWANIE ARTYKUŁÓW:
Możesz dowolnie przedrukowywać wszystkie artykuły autorstwa naszego serwisu ubezpieczeniowego printpol.pl. Musisz podać tylko nasz adres